wtorek, 10 stycznia 2017

AKTUALIZACJA W TEMACIE OWCZYCH ODCHODÓW!!!

Dla wszystkich fanów owiec: jednak rodzynki też są! I większe i mniejsze! I dłuższe i krótsze! Jeśli chodzi o odchody - nasze owce wykazują nieskończoną pomysłowość <3 Zastanawiacie się skąd tak dobrze wiem jakie mają kształty? Myślicie sobie, że przecież Marcin obiecał, że będzie chodził i sprzątał, dzień i noc, żaden owczy bobek się nie ostanie. Otóż. Pewnie będzie zbierał. Kiedyś. Na razie czeka. Na razie patrzy. Możliwe, że za mało znam się na owcach. Może to nie powinno się tak hop siup, ni z tego ni z owego sprzątać ich kup. Może najlepiej w pełni księżyca? Albo w czasie wyjątkowo pięknego wschodu słońca? Albo zachodu? Nie wiem, nie wiem. Wiem natomiast, że owce oprócz tego, że kreatywne są również złośliwe, ponieważ skupiska odchodów mają dwa: przy sznurku na pranie i przy piaskownicy. Jeśli zastanawiacie się jakie są dwa miejsca na naszej nie takiej małej działce, gdzie spędzamy z Tymkiem najwięcej czasu, to już spieszę z odpowiedzią: okolice sznurka na pranie i piaskownicy. Z pewnością wielbiciele owiec stwierdzą, że nie są one złośliwe lecz towarzyskie. Dla tych naiwnych: kilka dni temu ktoś zapukał do drzwi. Zaczęłam w panice się ogarniać, w końcu 10 rano, wiadomo, makijaż nie nałożony, fryzura nie skończona, dopiero co loki na wałki nakręciłam, sukienka z balbankami dopiero co uprasowana. Ostrożnie wyglądam za drzwi i co widzę? Dwa owcze zadki czmychające z tarasu. Wyraz miały złośliwy. Na ile mogę określić po zadkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz